sobota, 8 grudnia 2007
Noc
Nadeszła już noc, ciepła noc
Światła gasną, odgłosy milkną.
Jasny księżyc rozświetla niebo,
A milion gwiazd iskrzy się wokoło niego.
Stoję przy oknie i milcząc patrzę
Wpatruję się w księżyc, podziwiam niebo.
Widzę dwa wozy, duży i mały
I gwiazdy, które zza chmur wyjrzały.
Inni już śpią,
A ja wciąż stoję.
Inni już śnią,
A ja wciąż patrzę.
Widzę jak ktoś już do pracy wychodzi,
A ja dopiero kładę się spać.
Niedługo słońce zacznie myśleć, o tym żeby wschodzić,
A ja śnię i jest mi dobrze tak.
Światła gasną, odgłosy milkną.
Jasny księżyc rozświetla niebo,
A milion gwiazd iskrzy się wokoło niego.
Stoję przy oknie i milcząc patrzę
Wpatruję się w księżyc, podziwiam niebo.
Widzę dwa wozy, duży i mały
I gwiazdy, które zza chmur wyjrzały.
Inni już śpią,
A ja wciąż stoję.
Inni już śnią,
A ja wciąż patrzę.
Widzę jak ktoś już do pracy wychodzi,
A ja dopiero kładę się spać.
Niedługo słońce zacznie myśleć, o tym żeby wschodzić,
A ja śnię i jest mi dobrze tak.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

0 komentarze:
Prześlij komentarz